Wykopy przed Katedrą – potrzebne czy nie?

W ostatnim czasie na placu przed Katedrą można oglądać widok jak powyżej.Oficjalnie są to prace archeologiczne mające na celu zbadanie, co kryje w sobie ten teren. Ustalenie tego pozwoli na stworzenie planów zabudowy tego miejsca. Budynek który miałby tam powstać, musiałby bowiem opierać się w jakimś stopniu o istniejące historyczne fundamenty.

Plan tego budynku jest już nawet wykonany, prezentowano go na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Kiedy ten plan wykonano, nie wiem. Byłem nim mocno zaskoczony.

Niby wszystko fajnie. Tylko, że jak dla mnie, nie do końca. Dla wielu mieszkańców miasta, także coś nie pasuje.

Takie roboty, badanie gruntu i plany, powinien bowiem wykonać na swój koszt ten, kto kupi ten grunt. Zrozumiałbym jeszcze, gdyby pojawiła się konkretna oferta, opiewająca na konkretne pieniądze dla gminy. Wówczas, na zasadzie ryzyka inwestycyjnego, moglibyśmy takie badania na swój koszt przeprowadzić. Ale oficjalnie o żadnej takiej ofercie nie słyszałem. A jestem radnym, i to zasiadającym w komisji gospodarczej…

O sprzedaży tego gruntu mówi się coraz głośniej. Plotki czy jest coś na rzeczy? Jeśli tak, to jest co najmniej dziwne, aby „wieść gminna” wyprzedzała oficjalne informacje dla radnych.

Cała wykopkowa impreza kosztowała ok. 40 tysięcy złotych, tak przy okazji… Czy naprawdę był to taki potrzebny dla Prabut wydatek? Czy czasem nie zrobiliśmy prezentu potencjalnemu inwestorowi?

Wakacyjne prace archeologiczne trwają w Prabutach od kilkunastu lat. O ile odkrycie Murów Zamkowych było super pomysłem, to przedsięwzięć z ostatnich lat nie rozumiem. Kosztują niemało (pani archeolog nie pracuje chyba w wolontariacie) a niczego nam nie przynoszą.

O przepraszam. Tegoroczne prace coś przyniosły. Pozbyliśmy się drzew na placu przed katedrą  🙁  

Jakoś nie zgadzam się z twierdzeniem, że nic się nie stało, że zieleni u nas dostatek.

Do tego organizacja prac nie była prowadzone zgodnie z wymogami BHP, uwagi miała kontrola tej instytucji, co wymusiło lepsze zabezpieczenie placu budowy.

Kolejna kwestia, chyba jeszcze ważniejsza niż pozostałe. Jestem miłośnikiem starej zabudowy i zwolennikiem odbudowy przedwojennych kamienic. Ale czy ktoś się zastanowił, co przyniesie nam budowa kamienicy w tym miejscu??

PRZECIEŻ ZASŁONIMY SOBIE KATEDRĘ!!!

Patrząc całościowo na ten kwartał miasta, jest to zupełnie bez sensu. Kamienica przysłoni Katedrę z jednej strony, z drugiej nadal naprzeciw niej będzie ten kwadratowy budynek gdzie mieści się bank. Budynek został ostatnio kapitalnie przerobiony (chwała właścicielom) i nie jest już to betonowy komunistyczny kwadraciak – ale jego wygląd nadal będzie „gryzł się” z kamienicą. Czy naprawdę aż tak trudno to sobie wyobrazić???

Jeżeli mamy odbudować jakąś kamienicę, to zróbmy to w miejscu które stoi dziś puste i straszy, czyli między wspomnianym budynkiem gdzie mieści się bank a ulicą Kraszewskiego. Ten teren idealny pod zabudowę. To na niego powinniśmy szukać inwestorów. O kamienicę aż prosi się także w miejscu dzisiejszej „siódemki’ przy rynku. Dlaczego nie spróbować odzyskać tego terenu (właścicielem jest GS) i tam odbudować przedwojenną kamienicę??

Plac przed Katedrą niech już pozostanie pusty. Można na nim zrobić parking, jakąś zieleń. Nie zasłaniajmy jednak najpiękniejszej budowli w Prabutach! Nasze władze popełniły już wiele fatalnych błędów jeśli chodzi o infrastrukturę i wygląd Prabut, ale to byłby już największy babol w powojennej historii. Gdzie tam babol – katastrofa!!!

 

„bezmyślnie wycięto drzewa a pozostawiono metalową tablicę reklamową. Nie zgadzam się również na zabudowę tego terenu chcąc nawiązać do pruskich kamienic z XIX wieku. Przecież jesteśmy Polakami i nie potrzebujemy niemieckiej inspiracji. Chcę by katedra jako średniowieczny zabytek była widoczna i cieszyła oko gości i turystów. „Na mieście” mówi się że w gminie dostał ktoś w łapę by przygotować grunt dla zewnętrznego inwestora. Myślę, że chcą się nachapać na koniec kadencji”

To jest jedna z opinii, którą przysłał mi jeden z mieszkańców miasta. Takich głosów dotarło do mnie więcej (przez Facebooka to dokładnie cztery, plus jeden esemes, plus dwie rozmowy telefoniczne, plus kilkanaście rozmów bezpośrednich z napotkanymi ludźmi). To chyba pokazuje, że prabucianie są przeciwni zasłanianiu Katedry oraz, że dziwne wydatki w naszej gminie budzą ich dużą podejrzliwość (delikatnie rzecz ujmując). Zastanawiałem się, czy na pewno zamieszczać tutaj powyższą wypowiedź (której autorem jest bardzo rozsądna i pozytywnie nastawiona do życia osoba!!!). Ale chyba czas najwyższy głośno przyznać, że w oczach wielu mieszkańców, nasze władze i ich działania mają fatalną opinię. Dla mnie jako lokalnego samorządowca też nie jest z tego powodu miło.  

Reasumując powtórzę swoje (i nie tylko) zdanie o „wykopkach:

– niepotrzebny wydatek

– wyręczanie tajemniczego inwestora w ponoszeniu kosztów

– dostarczenie prabucianom powodów do podejrzeń, kolejny przejaw braku    przejrzystości działań

– bezsensowna wycinka drzew

– zagrożenie absurdem zasłonięcia Katedry – jednej z wizytówek Prabut!!!

 

Nie wiem, czy ewentualna sprzedaż terenu przed Katedrą ma nastąpić jeszcze w tej kadencji. Mam nadzieję, że nie. Tak jak mam nadzieję, że następna Rada Miejska do tego nie dopuści.