Truciciele psów?

Najpierw zobaczyłem wpis na Facebooku o zatrutych psach w centrum miasta. Później podobną informację usłyszałem od znajomego. Następnie był sygnał o podejrzanej śmierci psa z Jagiełły… To wszystko w ciągu kilku dni.

W piątek skorzystałem z Facebooka, aby zapytać prabucian o podobne przypadki. Odpowiedzi było sporo i jednoznacznie wynika z nich, że coś niedobrego jest na rzeczy. Niezależnie od tego, że panuje w ostatnich miesiącach jakiś niezidentyfikowany groźny wirus atakujący czworonogi, to ktoś truje psy w Prabutach. Nie jest to może zjawisko masowe, ale jednak występuje i to od kilku lat. Trudno też powiedzieć, czy jest to jedna osoba, czy takowych jest więcej.

Nawet nie chcę wracać pamięcią do przypadku sprzed dwóch lat. Pod Suszem znaleziono psa, nad którym ktoś się nie tylko znęcał, ale też go zgwałcił…..

Powstrzymuje się od używania mocnych słów na określenie dosadnej osobników trujących psy. Określenie barbarzyństwo, jest tutaj najdelikatniejszym. Dla mnie ktoś kto truje zwierzęta, nie jest człowiekiem. Taki ktoś, tak jak sadysta znęcający się nad zwierzętami, powinien być karany i napiętnowany. Bo ktoś, kto lubi krzywdzić zwierzęta, może też nie mieć skrupułów w krzywdzeniu ludzi.

Już jeden przypadek otrucia psa jest szokujący, a wychodzi na to, że w ostatnich latach było takich przypadków co najmniej dziesięć. Kilka z nich, to ostatnie dni…

Ten artykuł wiele pewnie nie zmieni, ale może będzie ostrzeżeniem dla tych, którzy są jeszcze nieświadomi. Absolutnie nie chcę wywoływać jakiejś paniki, ale sugeruję, żeby po prostu uważać. Skoro dzieje się coś złego, mówmy o tym głośno. Bycie cicho, to najgorsze co może być w takim przypadku.

Sam też przerabiam taką historię. Od kilku lat osoba chora psychicznie podczas mojej nieobecności w domu, rzuca w moje psy małymi kamieniami. Póki co, nie nakryłem jej osobiście, ale nie wiem jak zareaguję, kiedy to nastąpi. Miałem też przypadek podrzucenia na trawnik kawałka kiełbasy ze szpilkami i szkłem. Udało mi się wytypować sprawcę i przekazać mu czytelną informację. Podziałało.

Może uda się to samo w Prabutach. Może nam wspólnie, uda się złapać takiego osobnika. To straszne, że ogóle trzeba się nad tym zastanawiać, że coś takiego się dzieje. Ale widocznie takie czasy, tacy ludzie. A raczej ludzki zdziczały margines.

Dlatego bardzo proszę, jeśli ktoś ma jakieś informacje lub podejrzenia dotyczące zatruć psów, niech podzieli się tą informacją…