Spitfire nad Prabutami?!

Supermarine Spitfire. Nazwa którą kojarzą  nie tylko miłośnicy wojskowości. Samolot legenda, zwycięzca Bitwy o Anglię, bohater wielu filmów wojennych, między innymi niedawnego hitu „Dunkierka”. Choć od dni jego chwały upłynęło już ponad 70 lat, kilka tych maszyny nadal lata po niebie. Oczywiście tylko od czasu do czasu, nie w celach militarnych, lecz kolekcjonersko-pasjonackich.

Rok temu, w trakcie dyskusji nad programem pikniku lotniczego w Starym Kamieniu organizowanego przez nasze stowarzyszenie Aviator, zażartowałem, że skoro piknik z roku na rok się rozrasta, to może zobaczę na naszym niebie Spitfire’a…

No i „wykrakałem”… 🙂  🙂  🙂  🙂

Zapowiada się bowiem, że na tegoroczny piknik który organizujemy w maju, przyleci do nas ta legendarna maszyna!!! Dobra renoma jaką cieszy się nasza impreza, wspaniałe położenie lądowiska w Starym Kamieniu i sympatyczny klimat prabuckiej imprezy – o tym wszystkim usłyszał właściciel Spitfire’a z Wiednia i postanowił nas odwiedzić!

Chyba nikogo nie zaskoczę, jeśli napiszę, że on nie lata byle gdzie…

Jeszcze nie wiemy, czy Spitfire wyląduje na naszym lądowisku, czy tylko polata nad Prabutami, to zależy od warunków jakie tego dnia będą panowały w Starym Kamieniu (Spitfire potrzebuje długiego pasa lądowania, ten nasz byłby tak „na styk”). Ale już sam fakt przylotu tej legendarnej maszyny jest czymś wyjątkowym. Dla naszej imprezy i dla  Prabut.

Proszę Was, szanowni prabucianie o ściskanie kciuków. O życzliwość dla naszej imprezy, której nie byłoby, gdyby nie garstka zapaleńców. O szanowanie naszego lądowiska (błagamy, nie jeździjcie po nim motocyklami i nie kręćcie młynków samochodami!). A gdyby znalazł się jeszcze ktoś, kto chciałby nam w jakikolwiek sposób pomóc, to już by było naprawdę wspaniale.

Będę jeszcze o tym pisał. Zaraz wyruszam z prezesem Aviatora Markiem Marciniakiem do Iławy na rozmowy z tamtejszą panią burmistrz, bo to Iława formalnie jest organizatorem (i sponsorem) naszego pikniku. Jak już wszystko poustalamy i będziemy wiedzieć co i jak, postaram się, żeby było o tym głośno.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *