Przeszłość i przyszłość Pogoni

W sobotę na obiekcie przy Jagiełły odbyło się uroczyste otwarcie nowego budynku klubowego Pogoni Prabuty oraz obchody związane z 70-cio leciem klubowej piłki nożnej w naszym mieście. Były przemówienia i kwiaty, zwiedzanie budynku, mecze okolicznościowe i festyn. Bardzo udana impreza, choć uczestniczyłem tylko w jej początku.

Przez wiele lat Pogoń była ważną częścią mojego życia. Kiedy kilka lat temu działo się w niej źle, a ludzi chętnych do wyprowadzenia jej na prostą można było policzyć na palcach, byłem przymierzany nawet do objęcia funkcji prezesa Pogoni. Nie doszło o tego z powodu dziwnej sytuacji jaka wówczas panowała w Prabutach, mianowicie można było podejrzewać, że jeśli to ja zostanę prezesem, miasto którym rządził wówczas Bogdan Pawłowski, jeszcze bardziej ograniczy finansowanie. Dzisiaj jest to już nieważne, klub wyszedł na prostą, jest poukładany organizacyjnie, a i samorząd wspiera piłkę nożną znacznie szczodrzej niż poprzednie władze. Łożymy na ten cel z miejskiej kasy ponad sto tysięcy złotych rocznie.

Najbardziej widocznym symbolem zmian jest bardzo ładny i funkcjonalny budynek. Kosztował ponad 700 tysięcy, z czego miasto wyłożyło połowę, reszta pochodzi z programu rządowego na infrastrukturę sportową. Jest mi bardzo miło, że na fototapecie poświęconej historii Pogoni jest trochę zdjęć mojego autorstwa. Mam też satysfakcję z faktu, o którym już dziś nikt nie pamięta. Tego budynku miało nie być. W pierwszym budżecie obecnej kadencji Rady Miejskiej, zaplanowane było 20 000 złotych na remont dachu i tyle. To ja zacząłem głośno wskazywać na bezzasadność takiego wydatku – co z tego, że naprawimy dach, skoro budynek nadal będzie budowlanym gnijącym trupem. Z poparciem Krzyśka Adamkiewicza i Grzegorza Kasprzaka (byłych działaczy Pogoni) udało się zamienić tę pozycję na projekt remontu budynku i podkreślam jeszcze raz, że wcale nie było z tym od razu tak z górki. Później remont zamienił się w przebudowę, a przebudowa w rozbudowę. Po drodze, zrobiono ze mnie jeszcze „hamulcowego” tej inwestycji. Dlaczego? Bo kiedy okazało się, że wydatki mogą sięgnąć ponad 700 tysięcy złotych, wraz z grupą radnych głośno mówiliśmy o tym, że najpierw powinniśmy skonkretyzować nasze plany na nową remizę, a dopiero później budować obiekt dla piłkarzy. Zwłaszcza ze mnie robiono wtedy oszołoma, a przecież cały czas chodziło o ustalenie logicznych priorytetów. Może to właśnie dzięki temu zamieszaniu miasto zaczęło szukać pieniędzy w ministerstwie, co zaowocowało dofinansowaniem połowy wydatków na budynek.

Gdyby ktoś miał ponownie ochotę na robienie ze mnie głupka, zapraszam do odsłuchania zapisów z tamtych sesji Rady Miejskiej.

Piszę o tej historii z remontem budynku, żeby pokazać jedną rzecz. Jak już coś robić, to porządnie. A jak coś zacząć, to być konsekwentnym. Nowy budynek Pogoni pokazuje, że warto. Chociaż razem z Krzyśkiem Adamkiewiczem staliśmy w sobotę trochę z boku, obydwaj bardzo cieszymy się tym, co zostało zrobione.

Jaka teraz będzie przyszłość Pogoni Prabuty? Jestem przekonany, że dobra. Wróciliśmy do ligi okręgowej i to jest miejsce, w którym powinniśmy się znajdować co najmniej, bo potencjał tkwiący w młodzieży mógłby pozwalać nawet myśleć o IV lidze.  Tyle tylko, że dzisiejszy futbol, nawet na tak niskim szczeblu, pochłania ogromne pieniądze. Dwa lata temu, z mojej inicjatywy (też były spore opory) skończyliśmy z fikcją przekazywania Pogoni dotacji na futbol młodzieżowy, z której żył później cały klub. Obecnie każda drużyna ma swój budżet, co jest rozwiązaniem czytelniejszym, nie nakazującym różnych kombinacji i ściemniania w rozliczeniach. Łącznie jest to kwota ponad stu tysięcy złotych i ciągle brakuje, a coraz częściej słychać w Prabutach głosy, że te wydatki muszą mieć swoją granicę. Piłka nożna zrobiła się bowiem sportem bardzo drogim, szczególnie w strukturach PZPN, które pochłaniają duże koszty. Ale nie tylko one, wzrastają wymagania samych zawodników, nawet na szczeblu ligi okręgowej piłkarzom się już płaci… Obłęd, na szczęście w Pogoni tego się nie praktykuje.

Piłka nożna jest tematem w moim życiu zamkniętym. Ale Pogoni Prabuty życzę wszystkiego najlepszego!

p1440250-2