Po konferencji Żołnierzy Wyklętych

„Resorciakom komunistom, rzuć te słowa prosto w twarz, że szlak boju poprzez lasy do zwycięstwa wiedzie nas…”

„Pomylił się Stalin, pomylił się wróg, zwiodła się ruska hołota. Za Sybir, za Katyń, za Wilno, za Lwów, się mściła wyklęta piechota…”

 

W niedzielę zapraszałem na konferencję historyczną o Żołnierzach Wyklętych. Dzisiaj chciałbym napisać o niej kilka słów.

Bałem się trochę o frekwencję, nie było jednak źle, w Domu Kultury spotkało się nas ponad 50 osób. Wspominałem, że liczę na obecność nauczycieli historii i nie zwiodłem się, mam też nadzieję, że dla ich podopiecznych (z tego co widziałem, przyszły dwie klasy z dwóch szkół) nie był to czas stracony. Jeśli zaś choć w umyśle jednego z tych młodych ludzi zakiełkowało zainteresowanie naszą historią, to już jest sukces.

W tym miejscu pozdrawiam serdecznie dwóch bardzo młodych chłopaków, którzy przybyli chyba nie dość, że sami od siebie, to jeszcze odważnie poszli wraz z dorosłymi pod Orła na rondzie. Naprawdę serce rośnie!

Konferencja była na pewno udana. Bardzo sympatyczna była przede wszystkim atmosfera. Na przyszłość trzeba pomyśleć nad zwiększeniem czasu na „rozmowy w kuluarach”, bo naprawdę mieliśmy o czym ze sobą rozmawiać. To jest chyba największy atut naszej konferencji.

Miło też, że przyjeżdżają do nas w taki dzień goście (z Kwidzyna, Susza i Nowego Miasta) i oni też czują się u nas swobodnie.

Pozytywnym tez jest, że na konferencje przychodzą nie tylko pasjonaci tematu, ale także osoby które na ten okres naszej historii patrzą inaczej. Ja należę do tych pierwszych, ale szanuję zdanie innych. Nawet jeśli się z nim nie zgadzam.

Siedem lat temu powstało w Prabutach graffiti przedstawiające Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Co otworzyło chyba w naszym mieście temat Żołnierzy Wyklętych. To poprzez te graffiti dane mi było poznać prabucianina który ‚Łupaszkę” widywał osobiście. W tym roku, w ramach przygotowań do prelekcji o Janie Rabczaku, mieszkańcu Prabut, żołnierzu Armii Krajowej na którego komuniści wydali wyrok śmierci, udało mi się dotrzeć do niesamowitych dokumentów przybliżających życie tego niezwykłego człowieka. Odkryłem niesamowity życiorys, który zasługuje na godnie upamiętnienie i przekazywanie kolejnym pokoleniom prabucian. W przyszłym roku Urząd Miasta będzie wydawał książkę o powojennych czasach w Prabutach, której materiały źródłowe mają opierać się na aktach komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa. Zgłosiłem w wtorek prośbę o włączenie do tej książki życiorysu Jana Rabczaka. Już dzisiaj rozpoczynam jego pisanie.

Dziękuję wszystkim za wspólny udział w konferencji. Do zobaczenia za rok!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *