Piłka Nożna. Edmund Marion

Dziś tak naprawdę zaczyna się dla Polaków mundial. O godzinie 17 połowa Polski zasiądzie przed telewizorami, aby kibicować Biało -Czerwonym. Na okoliczność tego wydarzenia, chciałbym o czymś opowiedzieć.

Polska piłka nożna to ponad sto lat historii. Jej początki to przełom XIX i XX wieku i garstka zapaleńców – prekursorów sportu jako takiego, którzy ten sport uprawiali i propagowali w świecie zupełnie innym niż obecnie.

Poniżej pierwsza w historii fotografia przestawiająca polski „team footbalowy” (bo tak się wtedy pisało). Rok 1905 i drużyna IV lwowskiego gimnazjum. Tych młodych chłopców można uznać za pierwszy w miarę zorganizowany zespół piłki nożnej na polskich ziemiach. Proszę zwrócić uwagę na tego z chłopców, który stoi trzeci od lewej. Nazywa się Edmund Marion.

Z tej drużyny wykształcił się później legendarny klub – Pogoń Lwów. Fundament polskiego sportu przed wojną, duma Lwowa i II Rzeczypospolitej. Najlepsza polska drużyna piłkarska początków ubiegłego wieku, która była inspiracją dla całego raczkującego środowiska piłkarskiego w Polsce. Edmund Marion należał do najważniejszych jej postaci. Poniżej widzimy go na zdjęciu (pierwszy z prawej) zrobionym kilka lat później:

Edmunda Mariona śmiało można uznać za jednego z najlepszych polskich piłkarzy tamtego okresu, zachowała się nawet jego indywidualna boiskowa fotografia. Trzeba było być naprawę „kimś”, aby sobie wówczas na takie wyróżnienie zasłużyć…

Edmund Marion zakończył swoją karierę na początku lat dwudziestych. Zamienił się wówczas w działacza sportowego, bardzo cenionego we Lwowie i w Polsce. W tragicznym roku 1939 zajmował funkcję skarbnika swojej ukochanej Pogoni. Znajdujemy jeszcze jego fotografię w kronice Klubu wydanej na kilka tygodni przed tragedią Wojny…

17 września 1939 roku sowieci zdradziecko napadli na wschodnią Polskę, zajmując także Lwów. Ich barbarzyńskie rządy polegały na brutalnym likwidowaniu polskości miasta. Ofiarą tego padły tysiące naszych rodaków oraz wszystkie lwowskie instytucje – w tym Pogoń Lwów…

Po upadku komunizmu badacze historii polskiego sportu rozpoczęli odbudowywanie pamięci o tym niezwykłym Klubie. Zaczęto także poszukiwać śladów po ludziach którzy ten Klub tworzyli – w tym Edmunda Mariona. Przez wiele lat, nie udawało się odkryć niczego o tym człowieku. Wydawało się, że ta wielce zasłużona postać zaginęła zupełnie w zawierusze wojennej. Aż tu nagle…

W 2011 roku pewien młody historyk-amator dotarł do powojennego życiorysu Edmuna Mariona. Odnalazł także jego grób, było to fantastyczne odkrycie dla ludzi zajmujących się historią polskiego sportu i nie tylko. Zainteresowali się nim między innymi współpracownicy ministerstwa sportu czy prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.. Poniżej grób Edmunda Mariona, jak się okazało, zmarłego w roku 1968…

Dlaczego piszę Wam o tym, Szanowni Czytelnicy?

Bo cmentarz na którym znajduje się nagrobek tej niezwykłej postaci, możecie kojarzyć…

Tak. Edmund Marion, jeden z pierwszych polskich piłkarzy i jeden z pierwszych organizatorów polskiego sportu wogóle, spoczywa w naszych Prabutach. Zmarł bezpotomnie. Przyjechał tutaj po wojnie, do swojej rodziny, państwa Rabczaków. Mieszkał na ulicy Zielnej. Tym, który miał zaszczyt odkryć ten fakt, byłem ja. To jedna z najbardziej wzruszających spraw, jaka przydarzyła mi się w życiu.

Drodzy Prabucianie! Kiedy będziecie dzisiaj i w przyszłości ściskać kciuki za naszą reprezentację piłkarską, pamiętajcie, że jeden z „ojców-załozycieli” tego sportu żył i spoczywa w Prabutach. Tym tekstem oddaję cześć i pamięć Edmundowi Marionowi. W imieniu swoim i – jestem pewien – całej naszej prabuckiej społeczności…