Nowy sołtys Gilwy

Nie wiem na ile mieszkańcy Prabut zdają sobie sprawę, że nasza gmina to nie tylko samo miasto, ale także sołectwa. Są one bardzo ważną tej gminy częścią, wystarczy powiedzieć, że co trzeci prabuciak nie mieszka w mieście, ale w jednej z okolicznych wsi. Celowo używam w tym przypadku określenia „prabuciaków” bo chyba wszyscy mieszkańcy naszych wsi tak o sobie mówią. Co oznacza, że czują się z Prabutami związani. Prabuciakiem można być zarówno mieszkając na Jagiełły czy Żeromskiego, jak i w Gontach czy Kołodziejach. To fajne zjawisko i należy o nie dbać.

Mamy w naszej gminie 20 sołectw. Przedstawicielami administracji publicznej są w nich sołtysi i członkowie rad sołeckich. Nie jest to związane z żadną władzą, bardziej są oni pośrednikami pomiędzy mieszkańcami wsi a urzędnikami.

Prawdziwy sołtys na pewno odbiega od wizerunku tej funkcji jaką „mieszczuchom” utrwaliły polskie komedie. Choć trzeba też przyznać, że jest to na pewno wizerunek sympatyczny.

Wracając do kompetencji sołtysów. Za poprzedniego burmistrza niektórzy skarżyli się, że ich uwagi i prośby nie są dostatecznie wysłuchiwane. Kiedy byłem przewodniczącym Rady Miejskiej, pojechałem na większości wyborów sołtysów na nową kadencję i wszędzie podkreślałem, że powinno się to zmienić. Że to sołtys a nie urzędnik powinien być w sołectwie „pierwszym po Bogu”.

Z tego co obserwuję, to zmieniło się na lepsze. Czy wystarczająco, o to powinno się już zapytać samych sołtysów.

Napisałem o tym w Gazecie Prabuckiej w czasie kiedy dane było mi ją redagować, że nasza gmina ma jednego z najmłodszych sołtysów w Polsce. W Gilwie na tę funkcję wybrano 18 letniego Arkadiusza Sadowskiego. Niestety, jak większość młodych ludzi tutaj, młody sołtys wyjechał z Prabut. Sołectwo Gilwa zostało bez rzeczywistego sołtysa, a ten był potrzebny chociażby do doglądania remontu drogi we wsi, bo mieszkańcy mają trochę zastrzeżeń co do jego realizacji. Rada sołecka i grupa aktywniejszych mieszkańców Gilwy (a dokładniej rzecz ujmując – mieszkanek) wystąpiły z wnioskiem o ponowne wybory sołtysa, który dokończyłby kończącą się za rok kadencję. Byłem na tych wyborach i miałem przyjemność złożyć gratulacje nowo wybranej sołtys, Magdalenie Cendrowskiej. Magda również jest osobą dość młodą (29 lat), co pokazuje, że coraz więcej przedstawicieli nowego pokolenia próbuje brać sprawy we własne ręce i mieć wpływ na to, co dzieje się w Prabutach. Bardzo mnie to cieszy, bo naprawdę czas już zmienić zjawisko, że „poważnym” mieszkańcem można tutaj zostać dopiero po pięćdziesiątce…

Sołtysowanie Magdy rozpoczęło się od małej niegrzeczności, bo na sesji Rady Miejskiej na którą przyjechała, nikt nie zauważył obecności nowego sołtysa i dopiero ja musiałem to naprawić. Piszę o tym nie po to, żeby się chwalić, lecz żeby podkreślić, że tak być nie powinno. Nasza gmina to nie tylko radni i urzędnicy, ale też sołtysi, którzy reprezentują 1/3 mieszkańców. Traktujmy ich poważnie, bo od nich też zależy budowanie wspólnoty, jaką powinna być Nasza Gmina Prabuty.

Magdalenie Cendrowskiej i sołectwu Gilwa życzę powodzenia. Jestem przekonany, że będzie dobrym sołtysem – choćby dlatego, że znamy się prywatnie (pamiętam jak była jeszcze małą dziewczynką) i jest to osoba sympatyczna i aktywna. Oby takich jak najwięcej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *