Nie strzelajmy cały dzień!

Z inicjatywami i apelowaniem o cokolwiek w Prabutach jest niestety tak, że zawsze znajdzie się ktoś, kto w internetowych komentarzach nie tylko będzie udowadniał, że autor apelu nie ma racji, ale także „pojedzie po nim” ile się da. Takie mamy bowiem toksyczne czasy, że wychodzić przed szereg z czymkolwiek nie wolno….

Spróbuję jednak, może nikt nie będzie do mnie za to strzelał… No właśnie, o strzelanie chodzi.

Dzisiaj o północy skończy się rok 2017, zacznie 2018. Sylwester zawsze był okazją do świętowania. Wyjątkowo hucznego, co przejawia się w intensywności tańców, wypitku oraz… petard. Jest już to praktycznie oczywista normalność tej nocy.

I ja pozwolę sobie zaapelować, aby działo się to właśnie w nocy. Niech świat nawet zadrży i rozbłyśnie od tej ilości petard i fajerwerków, ale bardzo mi się marzy, aby stało się to w okolicach północy. Tymczasem pierwsze strzelania można usłyszeć już 10 godzin wcześniej… Ja wiem, że fajnie jest sobie zrobić mały wybuch (w wojsku byłem jakiś czas saperem), ale bez przesady. Idealna do strzelania jest północ i niech tak właśnie będzie. Ja sensu strzelania od południa nie rozumiem.

Dla niektórych rzucanie petard cały dzień to fajna zabawa. Dla innych to udręka. Mówię tutaj o osobach starszych. Ale są też na tym świecie istoty, dla których 31 grudnia to prawdziwy horror. To oczywiście psy. Ogromna większość z nich, nawet tych najodważniejszych, przeraźliwie boi się petard.

Rok temu i dwa lata temu, moja nieżyjąca już Frejka omal nie zeszła na zawał od tego, co słyszała w ciągu dnia i wieczorem za oknem. Slogan, przy którym można było wcześniej nawet strzelać z kałasznikowa i corocznie towarzyszył mi w sylwestrowym spacerze pod stadion na Polnej, tak bardzo przejął się strachem koleżanki, że sam zaczął bać się petard . Obydwoje, gdyby tylko mogli, schowaliby się pod dywan. To, że mi go ze strachu obsikali, to był najmniejszy problem…

Takie udręki maja w tym dniu wszyscy właściciele czworonogów. A że ogromna większość tych ludzi kocha swoje zwierzęta, to przeżywa tę gehennę razem z nimi. Myślę, że każda z tych osób do mojego apelu się przyłączy…

Proszę wszystkich miłośników rzucania petardami, zarówno w tym jak i w następnych latach – róbcie to jak najpóźniej!!!

Jest 10:38. Właśnie usłyszeliśmy pierwszy wybuch za oknem. Slogan i Inka, dla której to pierwszy Sylwester w nowym domu, mają już strach w oczach. Nawet jak przytulę i potrzymam za łapę, to nie zrozumieją.

Zaczyna się…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *